Poskromić Ego

idegosupergo

Ego jest twórcze i niezwykle sprytne. Pragnie nad nami władać, dlatego przemawia do nas różnymi głosami. Kusi, przekonuje, racjonalizuje, kalkuluje, udaje że jest dobre, łudzi iluzjami. Jak zdjąć mu maskę, obnażyć i wziąść wszystko co dobrego ma nam do zaoferowania? Najpierw rozpoznać.

Czym jest Ego? 

Najprościej można powiedzieć, że Ego to Ja. Tłumacząc z języka łacińskiego słowo to oznacza właśnie „Ja”. Poszerzając definicję o „Słownik wyrazów obcych i trudnych” (autorstwa Andrzeja Markowskiego i Radosława Pawelca), Ego w teorii psychologicznej Zygmunta Freuda to ja – świadoma część osobowości, która spełnia funkcje poznawcze i kieruje zachowaniem człowieka: w psychoanalizie ego pośredniczy między sferą podświadomych popędów i pragnień – id – a sferą sumienia – superego.

Według Freuda Ego, czyli „Ja”, nie jest obecne od początku życia. Powstaje dopiero w pewnym czasie po narodzeniu, abyśmy mogli sprostać wymaganiom rzeczywistości. Sprawuje kontrolę nad funkcjami poznawczymi i intelektualnymi. Jest to część osobowości, która decyduje o przystąpieniu do działania. Słuchając Ego, realizujemy jakiś swój wizerunek, często odległy od tego kim w istocie jesteśmy. Niestety nie nad wszystkimi obszarami Ego panujemy umysłem, na przykład nad mechanizmami obronnymi, które ze swej natury nie są świadome.

Buddyzm głosi, że Ego pojawia się wraz z myślą, zanika wraz z jej zniknięciem. Dlatego wschodni nauczyciele duchowi określają Ego jako iluzję, z którą człowiek się utożsamia. Uważa jako własną osobę, którą Ego wcale nie jest. Twierdzą, że jest źródłem powstawania cierpienia, tworząc nasze pragnienia i przywiązania. Ego jest twórcze i niezwykle sprytne. Pragnie nad nami władać, dlatego przemawia do nas różnymi głosami. Kusi, przekonuje, racjonalizuje, kalkuluje, udaje że jest dobre, łudzi iluzjami.

Od słowa Ego wywodzą się kolejne pojęcia, takie jak: egoizm, egocentryzm, egotyzm. W wielkim skrócie można powiedzieć, że jest to świat, który kręci się wokół Mnie i Mojej osoby. A dokładniej właśnie, wokół Mojej świadomości. Ta zaś, kreuje rzeczywistość, w jakiej przychodzi Mi żyć.

Co się stanie, jeśli pozbędziemy się swego ego? 

Katastrofa! Ego jest nieodłącznym elementem naszej trójczłonowej osobowości: Id, Ego i Superego (lub jak chcą niektórzy, podświadomości, świadomości i nadświadomości). Wyzbycie się jednej z tych części, zakłóca ” pracę zespołową”. Id nie wie, czego chce, Superego popada w skrajności od poczucia winy do megalomani, a Ego dusi się i przestaje spełniać swoje funkcje, czyli poznawać i kierować.

Ostatnio wokół Ego, zrobiło się sporo zamętu. Pisma i książki New Age, szkoły duchowe, chętnie obarczają winą za nasze niepowodzenia i zło tego świata właśnie Ego. Rozpisują się o szkodach, jakie Ego wyrządza nam, naszemu życiu, naszemu zdrowiu. Nawołują do wyzbycia się Ego, odrzucenia go, zniszczenia w sobie. I wielu idąc za takimi agitacjami robi wszystko by się tego nieszczęsnego Ego wyzbyć ze swego życia. Często popadając nawet w pułapkę samego Ego, które łatwo się nie poddaje. A, że sprytu mu nie brakuje, tak kreuje (w końcu kreacja to jedno z jego zadań) rzeczywistością i świadomością, że człowiek zaczyna żyć w przekonaniu, że wyzbył się lub skutecznie wyzbywa Ego, a w rzeczywistości jest nim coraz bardziej owładnięty.

Nie dostrzegając tego, narzuca swoje widzenie świata innym, nawołuje wzorem swych duchowych agitatorów do wyzbycia się Ego, chwali i akceptuje tych, którzy się do niego przyłączyli, neguje, a w skrajnych wypadkach prześladuje, tych, którzy żyją sobie ze swym Ego za pan brat. Nie przyjmuje innej prawdy poza swoją własną „wyzbywania się Ego”. Nie dostrzega jednak, że tak naprawdę kieruje nim właśnie Ego, które przez pewne nieumiejętne działania zamiast istnieć w harmonii z Id i Superego, zaczyna dominować, rządzić i oceniać. To ono właśnie zmusza do postrzegania siebie, jako lepszego od większości, bo bardziej świadomego szkodliwości Ego. To ono poddaje ocenie innych segregując na lepszych (czytaj rzekomo wyzbywających się Ego) i na gorszych (czytaj nieświadomych czy też ślepych ignorantów, którzy kierują się Ego).

To ono będzie w końcu wyłapywało z książek, artykułów czy tekstów o rozwoju duchowym, wszystko, co potwierdzi i utwierdzi w słuszności swoich poglądów. Ono w końcu będzie walczyć, często zaciekle w obronie swych racji, dotyczących szkodliwości Ego. Wydaje się to paradoksalne, że właśnie Ego, będzie karmić się zwalczaniem Ego. Ale tak właśnie jest, bo walcząc z Ego, w rzeczywistości karmimy je i sprawiamy, ze wzrasta w siłę, przejmuje całkowicie nad nami kontrolę i zakłóca harmonijną współpracę z Id i Superego.

Co zatem można zrobić?

Aby móc iść do przodu, w szeroko rozumianym rozwoju duchowym, a jednocześnie nie zniszczyć w sobie Ego, przede wszystkim należy zachować równowagę i harmonię między całą trójcą naszej osobowości. Żeby to zrobić trzeba najpierw poznać mechanizm działania Ego, wiedzieć za czym się kryje i jak na nas wpływa. Zrozumieć, by ostatecznie móc je zdemaskować i użyć do tego, do czego zostało stworzone.

Maski Ego wyraźnie widać, gdy: 

  • niepokoimy się i martwimy,
  • podejmujemy jakieś decyzje tylko dlatego, żeby sprawić komuś przyjemność,
  • mamy wątpliwości, czy zrobiliśmy coś dobrze, czy źle,
  • nasze myślenie jest sztywne i wąskie, a nie kreatywne,
  • chwalimy się,
  • czegoś żałujemy,
  • mamy oczekiwania wobec siebie i innych,
  • pocieszamy innych zamiast okazać zrozumienie,
  • tłumimy swoje uczucia lub im zaprzeczamy,
  • mówimy „ja myślę…”, zamiast „ja czuję…”,
  • czujemy się ofiarą okoliczności zewnętrznych,
  • złościmy się i gniewamy,
  • jesteśmy zmęczeni,
  • dopada nas depresja,
  • nasz umysł ciągle „gada”,
  • czujemy się zagubieni, przeciążeni, zmęczeni, apatyczni,
  • działamy w sposób zbyt aktywny,
  • paraliżuje nas strach przed działaniem,
  • jesteśmy obojętni, izolujemy się od ludzi,
  • krytykujemy i obwiniamy innych,
  • uzależniamy się od czegokolwiek lub kogokolwiek.

Medytacje i oświecenie a Ego

Według wielu różnych publikacji lekarstwem na Ego są praktyki i medytacje buddyjskie, które prowadzą do wyzbycia się go całkowicie. Być może tak jest faktycznie, jednak w postawie buddyjskiego mnicha i „niuejdżowskiego” agitatora jest ogromna przepaść. Mnich żyje sobie w spokoju i harmonii z samym sobą, niczego nie narzucając innym, ani przede wszystkim nie oceniając innych. Mnich wie, że każdy z nas ma swoją drogę do przejścia i swoje doświadczenia do przeżycia. Mnich wie, że aby się przebudzić wystarczy chwila potrzebna na otwarcie oczu, nie musi nazywać części siebie: Id, Ego, Superego, bo akceptuje je wszystkie w pełni. Zmienia w sobie to, co jest sprzeczne z jego naturą, rozwija w sobie to, co jest z nią zgodne.

W ten sam sposób postępuje każdy oświecony i dążący do oświecenia. Mistrzowie Duchowi, oświeceni, mistycy, czy nawet Ci, którzy dopiero otwierają oczy na drodze oświecenia, wiedzą, kiedy jedna z trzech części osobowości zaczyna dominować. Czy jest to Ego, czy Id czy Superego, nie ma znaczenia. Znaczenie ma umiejętność rozpoznania w sobie dysharmonii i zapobieganie jej. Znaczenie ma też umiejętność takiego wykorzystania Id, Ego i Superego, by móc stwarzać siebie, kreować swoje wnętrze i otaczający nas świat. I doświadczać go. Doświadczać Bycia. A nie da się Być bez Ego. Bo Ego to Ja, a Ja to Bycie, Istnienie, Odczuwanie, Świadomość, Twórczość. „Jam Jest”- jedna z najwspanialszych i najmądrzejszych afirmacji, nie mogłaby zaistnieć bez Ego.

Nie należy dać się zwariować w oczernianiu, negowaniu i wyzbywaniu się Ego. Zamiast tego należy nauczyć się po prostu Być. Nie oceniać – a to bardzo trudna sztuka. Nie narzucać. Uszanować doświadczenia innych, w pełni przeżywając własne. I kształtować je zgodnie z Własną Wolną Wolą. Tyle wystarczy, by nasze Ego z dominanta stało się jednym z trzech czynników naszej pełnej osobowości.  To pozwoli nam w pełni odkryć nasze prawdziwe „Ja”.

Prawdziwe „Ja”, cechuje:

  • optymizm,
  • zaufanie doświadczeniu,
  • samodzielne myśli,
  • podążanie za prawdą, stawanie z nią twarzą w twarz,
  • płynięcie z prądem życia,
  • otwartość na zmiany,
  • akceptacja bez oceniania,
  • brak wątpliwości,
  • brak projekcji swoich uczuć na innych,
  • proszenie o pomoc,
  • poczucie szczęścia, zadowolenia, spełnienia,
  • dostrojenie do Wyższej Inteligencji,
  • kreatywność, inspiracja,
  • czysta intencja,
  • poszukiwania duchowe.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s