Mleko – na „zdrowie”

mleko

Mleko to obecnie jeden z najbardziej kontrowersyjnych produktów na rynku spożywczym. Zamieszanie wokół mleka i produktów mlecznych skłania do zastanowienia się nad ich rzeczywistym znaczeniem w żywieniu człowieka. Czy mleko i jego przetwory są niezbędne w naszej codziennej diecie?

Czy mleko rzeczywiście jest zdrowe?

Około 70% społeczeństwa ma problem z trawieniem produktów mlecznych, co związane jest z zaburzeniem zwanym nietolerancją laktozy, z alergią na białko mleka krowiego lub z opóźnioną alergią pokarmową.Nietolerancja laktozy oznacza niezdolność do trawienia cukru mlecznego – laktozy, a jej objawami bywają m.in. gazy, wzdęcia, biegunki. Na alergię lub nietolerancję mogą wskazywać z kolei m.in.:

  • zaparcia, biegunki, wzdęcia, ból brzucha,
  • wysypki skórne, pokrzywki, łuszczyca,
  • katar, kichanie, swędzenie i łzawienie oczu,
  • świszczący oddech, brak tchu, kaszel,
  • częste infekcje uszu, górnych dróg oddechowych.

Szczególnie niebezpieczna jest w mleku kazeina (87% białka w mleku krowim), która – jak wykazano w wieloletnim badaniu China Study – sprzyja rozwojowi komórek nowotworowych we wszystkich ich stadiach. Udowodniono także, że spożycie nabiału zwiększa ryzyko zachorowania na choroby autoimmunologiczne oraz jest jednym z najwyraźniej stwierdzonych wskaźników żywieniowych prognozujących raka prostaty.

Wapń, wapń, wapń

Co zatem ludzie widzą w mleku? Otóż jednym z podstawowych argumentów „ZA” mlekiem i nabiałem jest obecność w nich wapnia – pierwiastka, który odpowiada w organizmie m.in. za aktywację części enzymów, budowę hormonów, przewodnictwo bodźców nerwowych, kurczliwość mięśni, krzepnięcie krwi, jak również za prawidłową pracę układu sercowo-naczyniowego. O przyswajalności wapnia decyduje wiele czynników, wśród nich wymienić można stosunek wapnia i fosforu w produkcie, ilość białka w diecie, błonnika, fitynianów, magnezu, potasu, witaminy C.

Czynniki mogące hamować wchłanianie wapnia to:

  • kawa, słodkie napoje i środki moczopędne,
  • rafinowany cukier, słodycze, wysokoprzetworzone zboża,
  • alkohol, papierosy i inne używki,
  • zbyt niska lub zbyt wysoka aktywność fizyczna,
  • nadmiar soli w diecie.

Z kolei absorpcję tego składnika mogą zwiększyć:

  • „kąpiele słoneczne”, dzięki którym zwiększa się w organizmie poziom witaminy D,
  • unikanie wędlin, konserw i innych przetworzonych produktów, a tym samym zmniejszenie ilości fosforu w diecie,
  • moczenie nasion roślin strączkowych przed gotowaniem, pozwalające pozbyć się kwasu fitynowego ograniczającego wchłanianie wapnia,
  • unikanie nadmiernego spożycia produktów zawierających kwas szczawiowy (rabarbar, szczaw, szpinak, botwina), który blokuje wapń,
  • unikanie słodkich pokarmów, ograniczających wchłanianie wapnia i sprzyjających rozwojowi patogennych bakterii i drożdżaków.

Zwolennicy nabiału jako dobrego źródła wapnia powołują się dodatkowo na zawarte w nim białko, które jest jednym z czynników zwiększających przyswajalność wapnia w organizmie, jednak najnowsze badania wykazały, że spożycie białka w ilości powyżej 90 g na dzień znacząco obniża przyswajalność wapnia. Co ciekawe, dotyczy to przede wszystkim białka zwierzęcego, którego ilość we współczesnej diecie, w dużej mierze opierającej się na produktach odzwierzęcych (mięsie, nabiale), przekracza bezpieczny dla przyswajalności tego pierwiastka próg. W tej sytuacji warto poznać alternatywne dla mleka i nabiału źródła wapnia. Należą do nich m.in.: algi (wodorosty), migdały, orzechy laskowe, orzechy nerkowca, orzechy włoskie, pistacje, słonecznik, sezam, mak, komosę ryżową, tofu, amarantus, czarna fasola, jarmuż, łosoś, pietruszka, bób, kapusta, fasolka szparagowa, brokuły, buraki, seler.

Pij mleko, bo nie urośniesz; jedz jogurt, bo nie schudniesz

Przemysł mleczarski od dawna walczy o wzrost sprzedaży produktów nabiałowych, chwytając się nie tylko konwencjonalnej reklamy. Od czasu do czasu organizowane są także „prozdrowotne” kampanie głoszące hasła o konieczności spożywania mleka przez dzieci w celu zapewnienia im prawidłowego rozwoju. Tymczasem – o ile faktem jest, że mleko matki to idealny pokarm dla niemowlęcia – krowie mleko wcale nie stanowi najszczęśliwszego rozwiązania w żywieniu nastolatka, jako że zawartość poszczególnych składników odżywczych w mleku ludzkim i krowim wcale nie jest jednakowa. Skład tego ostatniego sprzyja szybkiemu rozwojowi ciała zwierzęcia, które w przeciągu zaledwie 2 lat zwiększa swoją masę z około 40 do 900 kg. Człowiek nie rośnie tak szybko – potrzebuje aż 18 lat, aby zwiększyć swoją masę urodzeniową z 3-4 kg do 50-90 kg. Jak w tym kontekście interpretować znane hasło „Pij mleko, będziesz wielki”?

Średni skład mleka na 100 ml
Mleko krowie Mleko kobiece
Białko 3,3-4,3 g(kazeina) 1,0-1,6 g(albumina)
Tłuszcz 3,7 g 4,0 g
Węglowodany- w tym laktoza 4,9 g4,8 g 9,0 g6,5 g
Wapń 30,11 mmol/l 8,23 mmol/l
Fosfor 30,7 mmol/l 4,84 mmol/l

Produktami mlecznymi, które reklamom zawdzięczają renomę zdrowego pokarmu, są jogurty. Wszem i wobec obwieszcza się, że mogą one poprawić przemianę materii czy podnieść odporność organizmu, nic więc dziwnego, że jogurty niemalże na stałe wpisały się w jadłospis statystycznego Polaka. Czy słusznie?

Po pierwsze, jogurty mają dostarczyć nam dobroczynnych dla układu pokarmowego bakterii.I rzeczywiście, prozdrowotne pałeczki kwasu mlekowego Lactobacillus acidophilus i Bifidobacterium bifidum mają zdolność wspomagania procesu trawienia, jednak nie zasiedlają one, niestety, na stałe jelita grubego, w związku z czym ich działanie jest chwilowe. Za tozawartość cukru w jogurtach owocowych sprzyja trwałemu rozwojowi nieprawidłowej flory jelitowej (np. drożdżaka Candida albicans).

Jogurty rekomendowane są także osobom dbającym o sylwetkę, tymczasem wzięte pod lupę okazują się nie najlepszym rozwiązaniem w walce ze zbędnymi kilogramami. Problemem nie są jedynie kalorie (zestawienie dwóch przekąsek: mały jogurt 150 g ma 100-150 kcal, podczas gdy 2 średnie marchewki to zaledwie 20-40 kcal), ale także zawarty w produktach nabiałowych tłuszcz, zawierający niezdrowe nasycone kwasy tłuszczowe, które działają miażdżycorodnie na układ sercowo-naczyniowy.

Więc co z tym mlekiem?

Mleko i nabiał z całą pewnością nie powinny dominować w diecie człowieka. Nie bez przyczyny z piramidy zdrowego żywienia wynika, że podstawę diety mają stanowić warzywa, owoce, zboża i nasiona roślin strączkowych, a więc produkty pochodzenia roślinnego. Każdy, kto chce uwzględnić w swojej diecie także mleko i nabiał, powinien nie tylko rozważyć za i przeciw, ale też – w pierwszej kolejności – wyeliminować ryzyko alergii pokarmowej na te produkty. Jeśli nie wywołują one niekorzystnych reakcji w organizmie, mogą urozmaicić nasz jadłospis.

Źródło: vimed.pl Dla dociekliwych: Daczego mleko jest takie zle? Tylko jedna trzecia_ludzkości_pije_mleko

Advertisements

2 uwagi do wpisu “Mleko – na „zdrowie”

  1. czytam bloga (bardzo fajny) i głupieję – w poście o alternatywnych źródłach wapnia piszesz, że warzywnym źródłem wapnia jest szpinak – w tym poście czytam o tym, że szpinak blokuje wchłanianie wapnia – hmmm gdzie tu sens i logika z tym szpinakiem ?

    • Już wyjaśniam. Szpinak faktycznie ze względu na występowanie dużej ilości szczawianów hamuje wchłanianie wapnia, natomiast jako alternatywne jego źródło podany jest szpinak gotowany. Obróbka termiczna w procesie gotowania zwiększa biodostępność wapnia w szpinaku. Również łączenie szpinaku z białkami laktozy, witaminą D i kwasami organicznymi (np. kwasem cytrynowym) zwiększa przyswajalność zawartego w nim wapnia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s