Opanuj strach!

Strach jest hologramem.

Strach jest hologramem.

Lester Levenson często powtarzał : Bój się, a strach się pojawi. Oznacza to, że nie ważne jak duży czy mały jest nasz strach i lęk, to samo myślenie i utrzymywanie go w naszej świadomości prowadzi do jego manifestacji.

Myśli wyświetlają obrazy, obrazy powodują emocje, emocje paraliżują i powstrzymują od działania. Paradoksalnie, ludzie zazwyczaj bardziej boją się tego, co mogą osiągnąć, niż tego, co jest poza ich zasięgiem. Aż strach pomyśleć, ile rzeczy mógłbyś zrobić, gdybyś się tylko nie bał!

Zgodnie z teorią ewolucji oraz obecną wiedzą na temat mózgu, wiadomo, że najstarsza jego część, mózg emocjonalny, zwany też układem limbicznym, chroni nas przed niebezpieczeństwami. Niestety nie ogranicza się on jedynie do swojej funkcji ostrzegającej i zniechęca nas do nierutynowych działań, podąża utartymi ścieżkami. Najchętniej nie wypuściłby cię z domu sprzed telewizora. Gdy czujesz opór przed zmianą, to jego sprawka.

Jedyną mocą, która może powstrzymać ojcowskie zapędy układu limbicznego, jesteśmy my sami. Zanim jednak zdecydujesz się na jego ostateczne powstrzymanie, powinieneś zrozumieć, jak potężne narzędzia ma do dyspozycji: strach i lęk. Strach informuje o potencjalnym zagrożeniu, a lęk może się pojawiać nawet bez wyraźnej przyczyny.

Lęk, który nazwiemy niepożądanym, zamiast nam pomagać, zaczyna przeszkadzać – mówią Joseph Wolpe i David Wolpe, autorzy książki „Wolni od lęku”. Na przykład: „Lęk przed niezaspokojeniem partnerki może zniszczyć życie seksualne mężczyzny, natomiast strach przed nagością poważnie je ograniczyć w przypadku kobiety. Niepokój pojawiający się w miejscu pracy, spowodowany np. obserwacją pracownika, może zmniejszyć jego wydajność”. Właściwie nie ma takiej ludzkiej czynności, której lęk nie mógłby zakłócić. Troskliwy mózg emocjonalny karmi nas wspomnieniami lub wyobrażeniami o przyszłości, zniechęcając do podjęcia tu i teraz nowego działania. W ten sposób – i za twoją zgodą – przekłada realizację twoich marzeń na jutro.

Źle użyta wyobraźnia.

Zastanów się, ile lęków możesz zredukować już dziś.

Pomyśl o dowolnej rzeczy, której się lękasz. Miej świadomość, że to, czego się obawiasz, nie istnieje. Paraliżujące emocje są jak najbardziej realne, ale przecież to, co cię niepokoi, jeszcze nie nadeszło. Lęk wywołuje wyobrażenie tego, co mogłoby się zdarzyć. Zarówno strach, jak i lęk są zawsze subiektywne, ponieważ sama ocena zagrożenia jest subiektywna. To, co ciebie przeraża czy stresuje, komuś innemu może się wydawać zwyczajne, a jeszcze ktoś inny uzna to za szansę. Można powiedzieć, że „niepokój jest niczym innym niż źle wykorzystaną wyobraźnią”.

Ta wiedza daje nam ogromne możliwości. Zamiast używać wyobraźni do wyświetlania na wewnętrznym ekranie wszelkich możliwych katastrof, można użyć wyobraźni do tworzenia szczęśliwych wydarzeń. Jak donoszą badania około 90% naszych lęków dotyczy zdarzeń, które nigdy nie nastąpią, na które nie mamy wpływu albo które nas kompletnie nie dotyczą. Gdybyśmy umieli zredukować nasze troski o te 90 proc., bylibyśmy na drodze, by stać się panami samych siebie.

Efekt potwierdzenia.

Lęki powodują, że małe rzeczy dają wielki cień.

Nasz mózg emocjonalny jak dziecko układające puzzle dopasowuje wcześniejsze doświadczenia do nowych sytuacji. Jest niezwykle pamiętliwym opiekunem – przechowuje 100% tego, co kiedykolwiek poczuliśmy. Niejednokrotnie sytuacja, w której czujemy strach jest niegroźna, a emocja wywołana jest przez niekoniecznie pasujące do siebie fragmenty układanki. W psychologii to zjawisko nosi nazwę efektu potwierdzenia. Jak z nim walczyć? Nie warto niczym się stresować, póki nie poznamy faktów lub sytuacja do końca się nie wyjaśni.

Emocje przesłaniające.

Największy błąd, jaki możesz popełnić, to poddanie się lękowi przed popełnieniem błędu.

Wiele wyborów życiowych wiąże się przede wszystkim z rosnącą odpowiedzialnością. To ona staje się podstawowym źródłem strachu i wywołuje uciążliwy stres. Szczególnie w sferze zawodowej. Stres może wynikać z konieczności przewidywania skutków własnych decyzji, z bycia na świeczniku, może być następstwem osiągniętego sukcesu i wzrostu oczekiwań, może być też powodowany lękiem przed porażką. Strach przed porażką każe wielu ludziom działać nadal w taki sam sposób jak dotychczas, mimo, że otoczenie się zmieniło. Tymczasem właśnie to nowe środowisko, które wymaga od nich, aby działali adekwatnie do okoliczności i z pozycji mistrza znowu stali się uczniami. Strach przed porażką na dłuższą metę może paraliżować i staje się największym zagrożeniem. W tej sytuacji warto zapytać siebie: co bym zrobił/-a, gdybym wiedział/-a, że porażka jest niemożliwa? Czy robiłbym/-abym to samo, co teraz?

Przepełniający lęk staje się przede wszystkim przyczyną zmęczenia psychicznego. Według psychologii buddyjskiej, o czym mówi psycholog Daniel Goleman, emocje uznaje się za destrukcyjne nie tylko wtedy, kiedy powodują oczywistą szkodę, ale również gdy są przyczyną mniej zauważalnego zła, a mianowicie gdy zniekształcają nasze widzenie rzeczywistości i wywołują błędne oceny i osądy, czyli prowadzą do podejmowania nietrafionych decyzji. Te emocje określa się również jako „przesłaniający” albo „trapiący” czynnik psychiczny.

Uciekanie nic ci nie da.

Odgródź się od przeszłości i przyszłości – tylko dziś się liczy.

Zwlekanie, zwane też prokrastynacją, naukowcy zaliczają do podstawowych strategii samoutrudniania (sobie życia). Robimy to poprzez świadome oszukiwanie się, że rozpoczęcie działania będzie bardziej bolesne niż uniknięcie go. Tymczasem, idąc za słowami Abrahama Lincolna, „nie możesz uciec od odpowiedzialności za jutro, unikając jej dziś”.  Gdy wykonasz ten pierwszy krok – zmieni się perspektywa, pojawią się nowe opcje, a co najważniejsze – lęk przed podjęciem działania ustąpi. Jeżeli poświęcisz tyle czasu na działanie, ile na myślenie o nim, będziesz miał sukces w kieszeni.

Oczywiście z podejmowaniem działania nierozłącznie wiązać się będzie ryzyko błędu. Jednak to kapitalizowanie porażek odróżnia głupca od mędrca. „Życie spędzone na popełnianiu błędów jest nie tylko bardziej honorowe, ale i bardziej użyteczne niż życie poświęcone na nierobienie niczego” – miał powiedzieć George Bernard Shaw.

„Niepokój jest wąskim strumykiem strachu, sączącym się przez umysł. Jeżeli stworzysz mu odpowiednie warunki, zbuduje kanał, do którego odpłyną wszystkie inne myśli” napisał Artur Roche. Warto dokonać wysiłku by nabrać umiejętności odgrodzenia się od negatywnych wspomnień i wyobrażeń, które podsyła nam nasz układ limbiczny. Nagrodą za to opanowanie jest życie wolne od strachu i lęku.

Czas zabrać naszemu układowi limbicznemu niepożądane fragmenty układanki, tak, aby na ich miejsce mógł użyć tych pożądanych i pozytywnych wspomnień. Cenną wskazówką do osiągnięcia wolności jest fakt, iż bezpieczni jesteśmy w teraźniejszości. Przyszłość i przeszłość nie istnieją, bo nawet gdy o nich myślimy, robimy to właśnie teraz. Tylko dziś możemy się uratować, nie tracąc energii na zamartwianie się o jutro, a spożytkowanie jej na działania, które dzisiaj pozwolą nam wykorzystać szanse, które rysują się wokół nas.

Dzień dzisiejszy to twoja jedyna własność. Nie trać go na zamartwianie się, bo niepokój jest trasą wiodącą donikąd. Zacznij sam kierować swoim życiem. Od tej chwili żyj tu i teraz – bez lęku!

Źródło: coaching.focus.pl

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s