Niedobór witaminy D – to już epidemia!

Wszyscy wiedzą, że witamina D zapobiega krzywicy u dzieci, ale mało kto jest zorientowany, że nie przestaje być potrzebna u osób dorosłych, zabezpieczając ich przed chorobami naszej cywilizacji. Badania wykazały, że niedobór witaminy D jest zjawiskiem bardziej powszechnym niż wcześniej sądzono. W rzeczywistości problem ten urósł do rozmiarów pandemii na skalę światową co zdaje się być prawdopodobnym wyjaśnieniem szerzenia się takich chorób jak m.in. zespół chronicznego zmęczenia, osłabienie siły mięśniowej, choroby serca, nadciśnienie, choroby układu krążenia, choroby tarczycy w tym zapalenie tarczycy Hashimoto, cukrzyca, osteoporoza, rak, astma, przedwczesne urodzenia, autyzm, reumatoidalne zapalenie stawów, choroby autoimmunologiczne, infekcje, gruźlica, PMS, migreny, krótkowzroczność, depresje, choroba Alzheimera, stwardnienie rozsiane, a nawet otyłość. Witamina D wpływa korzystnie na nasze zdrowie. Właściwe dawkowanie witaminy D nie tylko pomaga leczyć, ale przede wszystkim zapobiegać większości tego typu chorób, dlatego tak niezwykłe ważna dla naszego zdrowia jest jej odpowiednia suplementacja. Niestety, witamina ta jest przez większość lekarzy niedoceniona, a pozostała część lekarzy suplementuje ją przez cały rok, niestety zapominając polecać ją swoim pacjentom! Dlaczego tak się dzieje? Niestety większość lekarzy nie ma w zwyczaju traktować witamin poważnie!

100 lat temu ogromna większość ludzi zarabiała na życie pracując pod gołym niebem, a obecnie większość czasu spędzamy w pomieszczeniach odcięci od dobroczynnego działania promieni słonecznych. Niestety większość z nas nie tylko nic nie wie o dobroczynnym wpływie witaminy D, ale co gorsze nie zdaje sobie sprawy, że ma jej ostry niedobór. Niedobór witaminy D występuje we wszystkich przedziałach wiekowych, od noworodków po osoby starsze, bez względu na rasę czy narodowość. Na przykład w bardziej niż Polska nasłonecznionym USA aż 70 proc. ludzi cierpi na chroniczny niedobór witaminy D, a kobiety w ciąży aż w 80 proc. Czy sądzicie, że w mniej nasłonecznionej Polsce mamy lepszą sytuację? Problem niedoboru witaminy D nie dotyczy wyłącznie Amerykanów czy Polaków, lecz jest zjawiskiem o zasięgu globalnym. Polska ze względu na położenie geograficzne ma gorsze nasłonecznienie niż USA (leżymy na tej samej szerokości geograficznej, na jakiej leży Wielka Brytania). Mamy więc mniej szans na pozyskanie tej witaminy ze słońca niż Amerykanie. A według danych reprezentatywnych, zebranych w okresie 1992-2001, zbyt niski poziom tej witaminy stwierdzono aż u 90% populacji dorosłych Brytyjczyków. W obliczu tak porażających statystyk trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem że niedobór witaminy D jest prawdziwą epidemią dzisiejszych czasów. Co więcej, istnieje duże prawdopodobieństwo, że obecnie jest to zjawisko bardziej powszechne, niż jakakolwiek inna choroba. Prawda jest taka, że w sezonie letnim wystarczyłoby pokazać się słońcu między godziną 10 do 16 w stroju kąpielowym przez 15 – 20 minut, by twoja skóra wyprodukowała aż 20.000 jednostek witaminy D3. Wystarczyłoby 3 razy na tydzień by zebrać pewne zapasy i zabezpieczyć się przed zdrowotnymi kłopotami przynajmniej w okresie letnim (zobaczcie proszę film na końcu tego artykułu). Oczywiście można czas opalania przedłużyć, na przykład do jednej godziny lub do zrumienienia się skóry, co jest naturalnym sygnałem ostrzegawczym. Pamiętajmy lekkie zaczerwienienie skóry jest sygnałem od naszego organizmu do zaprzestania dalszego opalania się w tym dniu. Owszem możesz nadal przebywać na plaży, ale w ubraniu. Dłuższe opalanie i tak nie wyprodukuje większego zapasu D3, bo zniszczy go „złe” UVA. Ten cudowny środek, przez kilka miesięcy w roku jest darmowy, gdyż pochodzi ze słońca. Natomiast  poza sezonem jest dostępny w postaci suplementów np. (D-drops liquid vitamin D) firmy CaliVita – preparat wyprodukowany jest z naturalnych składników, jest bardzo wydajny, zawiera aż 1000 kropli! Zawiera najbardziej aktywną formę witaminy D3- w postaci płynnej z kroplomierzem ułatwiającym dawkowanie. Jedna kropla zawiera 10 mcg czyli 400 j.m. (jednostek międzynarodowych). Preparat ten nie zawiera cukru, sztucznych substancji słodzących oraz barwników. Witaminę D rozpuszcza się w tłuszczach, należy ją zatem przyjmować razem z posiłkiem zawierającym tłuszcze.

Witamina D

Tak naprawdę nie jest witaminą tylko hormonem – wytwarzana jest w komórkach skóry (naskórka) z organicznego związku chemicznego o nazwie 7-dehydrocholesterol (bardziej znanego jako prowitamina D3), pochodnej cholesterolu, co stanowi zaprzeczenie panującego obecnie przekonania, że cholesterol jest substancją szkodliwą. Jak się okazuje związek ten w rzeczywistości daje początek wielu pożytecznym hormonom w organizmie. Jeśli światło słoneczne padnie na naszą skórę, to zawarte w tym świetle promieniowanie ultrafioletowe typu UVB przekształca tę prowitaminę, w konsekwencji zmieniając ją w witaminę D3. Wtedy przenika ona z komórek skóry do krwiobiegu, gdzie jest transportowana przez odpowiedni rodzaj białka, tzw. białko wiążące witaminę D. Poprzez układ krwionośny witamina D3 dociera do różnych narządów organizmu. W wątrobie przechodzi niewielką zmianę struktury chemicznej, dając w efekcie związek 25(OH) D3, w tej postaci jest ona następnie transportowana do nerek, gdzie podlega kolejnej zmianie struktury tworząc 1,25 (OH)2 D3, czyli aktywną formę witaminy D, która wraz z krwią trafia do różnych organów i obszarów ciała oddziałując na nie w określony sposób. To właśnie ta właściwość witaminy D, sprawia, że jest ona tak naprawdę hormonem.

Spośród 30000 naszych genów witamina D ma wpływ aż na 2000! Bierze udział w 200 różnych reakcjach chemicznych w organizmie. Znaleziono ją prawie w każdym typie komórek ludzkiego ciała i w każdej ludzkiej tkance od kości po mózg! Według ogromnej ilości badań witamina D:

  • Pełni kluczową rolę w utrzymaniu zdrowych mięśni i kości. Nie tylko wspomaga ona absorpcję wapnia  i fosforu ze ścianek jelit, ale również bezpośrednio wpływa na właściwą kondycję kości, dlatego też pomaga przeciwdziałać oraz leczyć bóle kostno-mięśniowe, chroniczne zmęczenie, a także osteoporozę.
  • Jest składnikiem niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego. Posiada właściwości pozwalające zapobiegać i leczyć zaburzenia, takie jak astma, reumatoidalne zapalenie stawów, cukrzyca typu 1, choroby tarczycy w tym zapalenie tarczycy Hashimoto oraz choroba Gravesa-Bsedowa, choroba Leśniowskiego-Crohna (odcinkowe zapalenie jelita) oraz stwardnienie rozsiane. Wspomagając działanie układu odpornościowego, pomaga również zapobiegać rozwojowi infekcji, takich jak przeziębienia, grypa czy gruźlica, a także zwalczać już występujące objawy tego typu chorób. Czy zastanawialiście się, dlaczego grypa wybucha zawsze zimą, albo w krajach, gdzie jest niedobór słońca? To zastanawiające, że gdy kilka osób zmarło na świńską grypę, WHO błyskawicznie ogłosiło epidemię i nagłośniło ją we wszystkich głównych mediach, ale gdy 85 % ludzi w krajach rozwiniętych cierpi z powodu niedoboru witaminy D – to totalna cisza. Przecież właśnie to jest prawdziwą epidemią!
  • Kontroluje rozwój komórek, zarówno normalnych jak i nowotworowych, w związku z czym może być niezwykle istotna w profilaktyce, a przede wszystkim w leczeniu różnego rodzaju nowotworów, w szczególności nowotworu okrężnicy, prostaty, trzustki i piersi.
  • Pobudza odpowiednie komórki trzustki do produkcji insuliny, a także pomaga redukować insulinoodporność, dzięki czemu może okazać się pomocna w zapobieganiu oraz zwalczaniu cukrzycy typu 2.
  • Reguluje działanie układu renina-angiotensyna-aldosteron (RAAS). Renina jest substancją chemiczną wytwarzaną przez zdrowy ludzki organizm, która bierze udział w produkcji angiotensyny – hormonu odpowiedzialnego za utrzymanie prawidłowego ciśnienia krwi. Angiotensyna z kolei pobudza wydzielanie związku zwanego aldosteronem, który również wpływa na poziom ciśnienia krwi. Wspólnie tworzą one system wzajemnie powiązanych hormonów, znany pod nazwą układu renina-angiotensyna-aldosteron (RAAS). Nadmierna aktywność RAAS prowadzi do nadciśnienia tętniczego, chorób nerek, a także niewydolności serca. Skoro więc witamina D kontroluje funkcjonowanie RAAS, może tym samym zapobiegać nadciśnieniu, chorobom nerek oraz niewydolności serca.
  • Dzięki swojemu dobroczynnemu wpływowi na wiele procesów zachodzących w organizmie, pomaga przeciwdziałać chorobie niedokrwiennej serca, normalizuje pracę układu RAAS, redukując insulinoodporność oraz zapobiegając osadzaniu się złogów cholesterolu w ścianach naczyń krwionośnych. Czy wiecie, że w Grecji nie buduje się ratunkowych oddziałów kardiologicznych – takich, jakie powstają w szpitalach w każdym większym polskim mieście? Nie potrzebują tych oddziałów, bo w odróżnieniu od Polski nie mają tam problemów z zwałami serca ani z nadciśnieniem. Owszem, Grecy są mniej zestresowani i przestrzegają innej diety, ale przede wszystkim mają dużo więcej słońca, które na powierzchni skóry wytwarza witaminę D.
  • Zmniejsza prawdopodobieństwo zachorowania na stwardnienie rozsiane (chorobę centralnego układu nerwowego). Tak przynajmniej twierdzą naukowcy z Australijskiej Akademii Nauk (Canberra). Przebadali oni 677 osób w wieku od 18 do 59 lat, w tym 282 osoby wykazujące wczesne objawy stwardnienia rozsianego. Uczestnicy podawali częstotliwość ekspozycji ciała na promienie słoneczne. Stężenie witaminy D mierzono za pomocą badań krwi. Badacze oceniali również uszkodzenia skóry uczestników spowodowane działaniem promieni słonecznych. Wyniki badania wykazały, że u osób, które najczęściej korzystają ze słońca, ryzyko zachorowania na SM jest o 60% mniejsze niż u tych, które korzystają ze słońca najrzadziej. Podobnie jest w przypadku stężenia witaminy D – wysokie stężenie przyczynia się do ochrony przed zachorowaniem na SM. Należy również zauważyć, że choć średnio na SM choruje jedna osoba na tysiąc, to częstotliwość występowania tej choroby różni się w poszczególnych krajach. Najwięcej przypadków odnotowuje się w krajach położonych na północy, a w szczególności w Kanadzie. Szacuje się, że w Kanadzie na stwardnienie rozsiane choruje obecnie od 55 000 do 75 000 osób, z których większość stanowią kobiety.
  • Zmniejsza prawdopodobieństwo zachorowania na Alzheimera. Istnieje wiele badań wykazujących związek między witaminą D, a zdrowym mózgiem. Jedno z tych badań zostało przeprowadzone, kiedy członkowie rodzin chorych na Alzheimera leczonych dużymi dawkami witaminy D podali, że czuli się lepiej niż wcześniej. Wykazano związek między niskim poziomem witaminy D u pacjentów cierpiących na Alzheimera, a słabymi wynikami w testach kognitywnych. Naukowcy wierzą, że optymalny poziom witaminy D może podnieść ilość istotnych substancji chemicznych w mózgu i chronić komórki mózgowe. Podobnie jak kurkumina, witamina D może również mieć korzystny wpływ na chorobę Alzheimera dzięki swoim właściwościom przeciwzapalnym i wspomagającym odporność.
  • Wpływa na prawidłowe funkcjonowanie skóry, przez co może stać się czynnikiem wspomagającym leczenie chorób skóry, takich jak łuszczyca.
  • Pozytywnie wpływa na stan zębów, dzięki czemu pozwala zapobiegać ich chorobom. Czy jakikolwiek dentysta zalecił wam kiedykolwiek, abyście sprawdził poziom witaminy D, skoro psują wam się zęby?
  • Oddziałuje na samopoczucie psychiczne człowieka, zatem może okazać się pomocna w profilaktyce oraz leczeniu zaburzeń nastroju, jak np. depresja.

Źródła witaminy D?

  • Słońce – stanowi główne źródło witaminy D. Jej synteza w skórze następuje pod wpływem promieniowania UVB (290-310 nm).  Jednakże ilość jaką można w ten sposób uzyskać różni się u poszczególnych osób i podlega wpływowi następującym czynnikom: położenie geograficzne, pora roku i pora dnia, zachmurzenie, kosmetyki do opalania, zanieczyszczenie powietrza, cień, powierzchnie szklane, odzież, wiek, kolor skóry, sposób odżywiania.
  • Solarium UVB – niestety w większości te dostępne w Polsce mają zazwyczaj lampy emitujące promieniowanie UVA, powyżej zakresu UVB. Z tego powodu przed nadmiernym opalaniem się w solariach ostrzegają dermatolodzy (fotostarzenie się skóry, zwiększone ryzyko raka).
  • Żywność –  Witamina D2 występuje w organizmach roślinnych i grzybach, natomiast witamina D3 w organizmach zwierzęcych. Wśród produktów zawierających witaminę D w znacznej ilości należy wymienić przede wszystkim tłuste ryby morskie takie jak łosoś, dorsz, tuńczyk, śledź, makrela, sardynki, węgorz oraz w tranie. W niewielkiej ilość można znaleźć ją także w warzywach, mięsie, wątrobie, żółtkach jaj i w niektórych grzybach. W celu zapobieżenia ewentualnym niedoborom witaminy D, niektóre produkty spożywcze są w nią wzbogacane.
  • Suplementy – należy stosować jedynie suplementy naturalnego pochodzenia.

Źródło: Polskie zalecenia dotyczące profilaktyki niedoborów witaminy D

Jaka dawka witaminy D jest konieczna? 

Polskie zalecenia dotyczące profilaktyki niedoborów witaminy D – 2009

  • 400 – 800 j.m. noworodki i niemowlęta
  • 400 – 1000 j.m.  dzieci
  • 800 – 1000 j.m. dorośli
  • pow. 1000 j.m. w przypadku leczenia niedoborów
j.m. (UI) – jednostka międzynarodowa

W filmie zamieszczonym na końcu artykułu wg. prof. Jacka Łukaszkiewicza zalecane dawki w Polsce są często zaniżone. Również Dr  Sarfraz Zaidi napisał „Nie bójmy się, przecież 20 minut opalania w stroju kąpielowym daje aż 20 000 j.m. witaminy D. Czy dzieje się coś złego po 20 minutach opalania?”

Badania wielokrotnie wykazują, że może być konieczna dziesięciokrotnie wyższa dawka tych zalecanych zależnie od aktualnego stężenia tej witaminy w organizmie. Jak podają eksperci, idealny poziom witaminy D wynosi znacznie więcej niż typowy “normalny” poziom. Dlatego badając poziom tej witaminy w organizmie nie zadowalaj się wynikiem „normalne stężenie”. Upewnij się, że znajdujesz się w poniższym „przedziale terapeutycznym:”

Poziom witaminy D w organizmie:

Niedobór –  <50ng/ml
Optymalny poziom – 50-100ng/ml
Nadmiar – >100ng/ml

Uwaga!
Niedobór witaminy D można stwierdzić, wykonując badanie krwi na stężenie 25(OH) D. Wielu lekarzy przez pomyłkę zaleca pacjentom badanie poziomu 1,25 (OH)2 D, które jednak nie umożliwia postawienia właściwej diagnozy. Dlaczego jest to niewłaściwe badanie? Ponieważ często wykazuje prawidłowy lub nawet podwyższony poziom witaminy D u osób, które de facto cierpią na niedobór.

O cudownych właściwościach witaminy D można by napisać jeszcze wiele. W najmniejszym skrócie można powiedzieć, że oczywiste staje się, że witamina D w zasadniczy sposób naprawia nasze zdrowie jeśli podejmie się działania. Dzięki racjonalnemu korzystaniu ze słońca lub odpowiedniej suplementacji możemy dziś nie tylko zapobiegać wielu chorobom, ale także sami leczyć te już istniejące. Deficyt witaminy D jest bardzo łatwo zdiagnozować i poprawić co może znacznie zmniejszyć ryzyko chorób.W takcie uzupełniania witaminy D powinno się monitorować poziom wapnia.

Amerykański magazyn Time oszacował, że witamina D jest jedną z 10 największych przełomów w medycynie. Wielu jednak uważa, że powinno się postawić ją na pierwszym miejscu – jako najbardziej kluczową dla życia i zdrowia ludzi. Czy wiesz, że tylko w jedynym 2012 roku na całym świecie opublikowano ponad 3000 artykułów medycznych świadczących o niezwykle pożytecznej roli witaminy D.

Zapotrzebowanie na witaminę D

Zmienia się w zależności od wieku i stanu fizjologicznego. Dlatego też warto wzbogacić dietę w witaminę D zwłaszcza:

  • w okresie jesienno-zimowym,
  • u dzieci w okresie wzrostu,
  • u osób starszych, których zdolność syntezy witaminy D obniża się,
  • u kobiet w okresie około- i menopauzalnym,
  • u tych, którzy spędzają niewiele czasu na świeżym powietrzu
  • gdy rzadko wychodzisz z domu,
  • jeśli unikasz ekspozycji ciała na promieniowanie słoneczne,
  • pracujesz wiele godzin dziennie w zamkniętych pomieszczeniach,
  • jesteś wrażliwa/y na promieniowanie słoneczne,
  • stosujesz kremy z filtrami UV,
  • z nadmierną masą ciała – wymagają one większej podaży witaminy D ze względu na jej kumulację w tkance tłuszczowej,
  • spożywającym produkty przetworzone z wysoką zawartością kwasów tłuszczowych nasyconych, żywność typu fast-food o niskiej zawartości witaminy D,
  • będącym na diecie ubogiej w witaminę D zwłaszcza niskokalorycznej,
  • przy stosowaniu leków chemicznych,
  • chcącym wzmocnić swoją odporność.

W okresie jesienno-zimowym, tj. od września do marca, kiedy jesteśmy otuleni grubą warstwą odzieży ekspozycja ciała na światło słoneczne jest ograniczona. Skutkuje to obniżeniem syntezy skórnej witaminy D. To samo dzieje się latem, kiedy większość czasu spędzamy za biurkiem lub w obawie o naszą skórę, stosujemy kremy z wysokim filtrem UV – wtedy również ilość wytwarzanej przez organizm witaminy D może być niewielka.

Źródła:

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s