Dziecko, Rodzic, Dorosły, czyli postacie w naszej głowie.

Czy zastanawialiście się kiedyś jak to jest, że z jednymi osobami rozmawia nam się dobrze, a z innymi często „coś nie gra”? Albo nawet z tą samą osobą, czasem dogadujemy się bez problemów, a innym razem jakbyśmy mówili różnymi językami? Wpadamy w jakieś dziwne schematy i przepychanki, mimo, że tak naprawdę wcale nie chcemy konfliktu? Eric Berne, amerykański psycholog, stworzył do dziś wykorzystywaną w praktyce psychologicznej teorię, zwaną analizą transakcyjną (AT), która dotyczy m.in. tego, kto z kim faktycznie rozmawia podczas interakcji między ludźmi.

Wyobraźcie sobie następującą rozmowę między matką a 8-letnim synkiem.

Mama: Synku, nie chodź z gołą głową, załóż czapkę. 
Syn: Nie-e, nie chcę czapki. 
Mama: Nie dyskutuj, tylko natychmiast zakładaj czapkę!

Brzmi znajomo? Jestem przekonana, że zarówno słowa jak i stan kryjący się po obu stronach tej krótkiej wymiany zdań jest nam wszystkim bardzo dobrze znany. I to nie tylko z czasów dzieciństwa.

Żona: Kochanie, przestałbyś w końcu palić.
Mąż: Daj mi spokój, nie chcę o tym gadać.
Żona: Tyle razy ci mówiłam, że to szkodzi tobie i innym, a ty ciągle jesteś uparty!

Berne stwierdził, że u każdego człowieka występują trzy stany ego (zwane też stanami Ja): Dorosły, Rodzic i Dziecko. Są to pewne schematy zachowań, zawierające stany emocjonalne, przekonania, sposób działania i komunikowania się. Każda postać ma swój specyficzny język i wyraża się poprzez specyficzną mowę ciała – dzięki czemu można je dość łatwo rozpoznać. Stany ego są efektem tego, czego doświadczyliśmy w interakcjach, szczególnie w czasie dzieciństwa. Każdy z nas posiada wszystkie trzy stany i może się między nimi przełączać, niestety często dzieje się to zupełnie poza naszą świadomością. Z moich obserwacji wynika również, że niektórzy mają dominującą tendencję do wchodzenia w relacje z poziomu którejś z postaci. Dzieje się też często tak, że niektóre zachowania innych osób, „wciągają” nas w serię reakcji i dość ciężko jest z tego stanu wyjść. Na przykład postać Zbuntowanego Dziecka u mnie natychmiast wywołuje „do odpowiedzi” Rodzica – co nie często nie służy sensownej komunikacji między dorosłymi ludźmi. Przyjrzyjmy się więc trzem postaciom mieszkającym w naszych głowach.

Rodzic

Rodzic to stan, który odzwierciedla zachowania naszych rodziców.

Uczymy się w jaki sposób zachowuje się Rodzic, oczywiście obserwując naszych własnych rodziców. Berne twierdzi, że ten stan ego tworzy się do około 5 roku życia. Dla Rodzica ważne jest to, co wolno i czego nie wolno. Wyraża normy i zasady, czasem takie, które przyswoiliśmy sobie, a dziś są nie do końca aktualne czy racjonalne. I znów, jak to z rodzicami bywa, mamy dwie wersje.

Rodzic Opiekuńczy – troszczy się o innych, wspiera, doradza w przyjazny sposób i motywuje. Mówi: na pewno ci się uda, radzę ci to zrobić, spróbuj zrobić to inaczej.

Rodzic Krytyczny – charakteryzuje się karaniem, wpędzaniem w poczucie winy oraz destruktywną formą krytyki. Używa uogólnień (zawsze, wszyscy, nigdy) i zwrotów typu: ile razy mam ci mówić, trzeba było zrobić to inaczej, to niedopuszczalne, tak nie można. 

Dorosły

Konflikty dobrze jest rozwiązywać z pozycji Dorosłego.

Dorosły jest najbardziej rzeczowym stanem. Ważne są dla niego fakty, pytania, odpowiedzi, koncentruje się na zadaniu i nie kierują nim emocje. Opiera się na obserwacji i weryfikacji, a nie normach (Rodzic) czy emocjach (Dziecko). Według Berne, stan ten tworzy się u dziecka gdy zaczyna ono sprawdzać dane, które ma zakodowane w Rodzicu i które posiada Dziecko. To stan, który ułatwia załatwianie spraw i wychodzenie z konfliktów z dorosłymi osobami opartych na emocjach i władzy. Do problemów podchodzi konstruktywnie i opiera się na logicznym rozumowaniu, jest nastawiony na chwilę obecną i obiektywną ocenę rzeczywistości, korzystając ze wszystkich dostępnych zasobów. Dorosły korzysta ze zwrotów w rodzaju: Czy dobrze rozumiem, że…, wydaje mi się, że…, co? kto? w jaki sposób? Jak to rozwiązać?.

Dziecko

Obecność Spontanicznego Dziecka jest konieczna, by działać twórczo.

Ten stan ego to zestaw zachowań, który niesiemy jak zapisaną taśmę z czasów naszego dzieciństwa. Dziecko jest przede wszystkim nośnikiem naszych emocji. Negatywny aspekt Dziecka (Zbuntowane i Uległe) nie potrafi godzić się z obiektywnymi ograniczeniami, wykazuje brak zdecydowania i negatywny stosunek do innych ludzi.

Dziecko Zbuntowane – nie chce, nie lubi, nie będzie tego robić, a już na pewno nie będzie słuchać innych. To jest ta część nas, która lubi się obrażać, dąsać i mieć humory. Tupie nogą, odwraca się i robi upartą minę.

Dziecko Uległe – gdy słyszy krytykę, patrzy w podłogę i nic nie mówi, odczuwając wstyd lub gniew. Skarcone, posłusznie wykonuje polecenie.

Dziecko Spontaniczne – chce się bawić, jest autentyczne, radosne, twórcze i ciekawe świata. Nie boi się pytać, potrafi w swobodny sposób wyrażać swoje uczucia (tak pozytywne jak i negatywne) i pragnienia.

Kto z kim i jak rozmawia?

Wróćmy do przykładów z początku. Zgodzicie się pewnie, że żona z drugiego dialogu weszła w kontakt z pozycji Rodzica, a mąż zareagował ze stanu Dziecka. Taką wymianę Berne nazywa transakcją komplementarną (transakcja jest podstawową jednostką analizy komunikacji między ludźmi w tej teorii), ponieważ komunikat wysłany z poziomu stanu nadawcy (np. Rodzic) do pewnego stanu odbiorcy (Dziecko) spotyka się z adekwatną odpowiedzią. Adekwatność polega tutaj na tym, że odpowiedź wysłana jest to stanu, z którego komunikat został wysłany.

Transakcja Dziecko-Rodzic
Transakcja Dorosły-Dorosły

.

Jeżeli ludzie porozumiewają się w taki sposób, komunikacja może się ciągnąć niemal w nieskończoność.  Najczęściej też w dość bezkonfliktowy sposób – szczególnie, gdy zaangażowane są pozytywne aspekty stanów. Gdy Rodzic jest opiekuńczy i służy radą, a Dziecko potrzebuje pomocy i troski, to możemy mieć do czynienia z rozmową przyjaciół i satysfakcją obu stron. Rodzic może też być mądrym przewodnikiem i organizować Dziecku zabawę, zajęcia i przekazywać wiedzę. Gdy rozmawia dwoje Dorosłych, zmniejsza się przestrzeń na konflikty i nieporozumienia, a różnice zdań są traktowane jako coś normalnego i bezpiecznego. Spotkanie negatywnych Rodziców najczęściej przeradza się we wspólne narzekanie na sytuację, polityków, szefa, itd.  Z kolei gdy rozmawiają ze sobą Dzieci, może być różnie – albo mają świetny ubaw, albo walą się po głowach łopatkami do piasku… Tak też można się komunikować.  Ciekawe jest to, seks jest również przejawem interakcji dwojga Dzieci – w końcu jest to nieskrępowane wyrażanie radości i emocji (gorzej, jeśli seks staje się przejawem czegoś innego, ale to już inna kwestia).

A co, jeśli rozmowa przebiega tak:

A: Musimy jeszcze dokończyć pisanie dokumentacji do tego projektu, zbliża się termin konsultacji z partnerami. Czy zdążycie do piątku?

B: Nie mam ochoty się spieszyć, tylko dlatego, że ktoś wymyślił jakieś durne konsultacje!

Osoba A wysłała komunikat z pozycji Dorosłego do drugiego Dorosłego (zadając konkretne pytanie), spodziewając się odpowiedzi na tym samym „poziomie”. Zamiast tego w osobie B odezwało się Dziecko (bunt i emocjonalne zarzuty) i mamy przykład transakcji skrzyżowanej. Ma ona miejsce wtedy, gdy komunikat wysłany jest do określonego stanu ja, ale odpowiedź pochodzi od innego.

Transakcja skrzyżowana

Zapewne znacie z własnych doświadczeń takie właśnie sytuacje, w których chcemy z kimś porozmawiać rzeczowo, a osoba ta reaguje w niezrozumiały dla nas sposób, najczęściej dość emocjonalnie. Takie transakcje często prowadzą do sprzeczek i utarczek słownych. Chociaż wcale nie znaczy to, że jedyny dobry sposób na relację, to rozmowa z poziomu Dorosłego. Ktoś może chcieć się pobawić, niezależnie od tego ile ma lat i powiedzieć „Chodź zrobimy coś szalonego!!!„, a usłyszy „Nie możesz się wreszcie poważnie zachowywać?” albo „Tak nie można, wszyscy na nas patrzą…„. Dziecko chciało z Dzieckiem, a odezwał się Rodzic – i po zabawie.

Możemy jeszcze spotkać ukryte transakcje, które polegają na tym, że na poziomie społecznym (jawnym, słownym) zachodzi interakcja między jedną parą stanów, a na poziomie psychologicznym (ukrytym, często wyrażonym mową ciała) – między inną. Na przykład:

Mąż: Kochanie, musimy dziś dzieci położyć wcześnie spać. (obejmuje przy tym żonę i mruga okiem)
Żona: Rzeczywiście, wyglądają na bardzo zmęczone… (uśmiecha się znacząco).

Na poziomie jawnym jest to rozmowa Dorosły-Dorosły, na ukrytym dwoje Dzieci umówiło się na harce. Seria takich ukrytych komplementarnych transakcji tworzy grę, a Berne zaobserwował i opisał kilkadziesiąt takich scenariuszy niestety większość z nich nie prowadzi do budowania zdrowej i jasnej komunikacji. Gra zawsze ma jakieś ukryte przesłanie i często nie jest łatwo z niej wyjść. Często najskuteczniejszym sposobem na wyjście z gry jest nazwanie tego, co się dzieje i wyjście na tzw. metapoziom komunikacji.

Jakie z tego możemy wyciągnąć wnioski praktyczne? Sama wiedza o trzech stanach ego i tym, w jaki sposób komunikujemy się z poziomu każdego z nich, ułatwia zobaczenie co się w ogóle dzieje w trakcie rozmów. Poobserwujcie swoje interakcje. Z czasem coraz łatwiej będzie rozpoznać poszczególne postaci. Uważność jest zawsze i wszędzie pomocna. Kolejnym krokiem jest wychodzenie z transakcji komplementarnych, które mogą ciągnąć się w nieskończoność, a nie wnoszą nic dobrego do relacji. Dobrym sposobem jest wchodzenie na poziom Dorosłego, czasem udaje się „przeciągnąć” w ten stan ego partnera rozmowy, albo przynajmniej przerwać łańcuch bezsensownych reakcji. „Wyższa szkoła jazdy” to są gry, o których nie pisałam zbyt wiele, gdyż jest to skomplikowane zagadnienie i ociera się już o analizy w kontekście terapeutycznym. Warto jednak trochę o grach poczytać, bo rozjaśniają pewne zależności i problemy z wstrzymywaniem się przed pewnymi reakcjami. Najpopularniejszą książką Erica Berne jest „W co grają ludzie”, ostatnio też została wydana „Dzień dobry, i co dalej?” również tego autora. AT jest opisywana również w wielu podręcznikach psychologii i komunikacji.

źródło: pozaschematy.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s