Jerozolima – święte miasto

eng (1)

Jerozolima – mury starego miasta

Jerozolima – to największe miasto Izraela i oficjalna stolica państwa. Znajduje się tutaj oficjalna siedziba prezydenta, większość urzędów państwowych, sąd najwyższy, parlament i inne. Jednak Organizacja Narodów Zjednoczonych i większość państw nie uznają Jerozolimy jako stolicy Izraela. Większość ambasad znajduje się w Tel Awiwie.

Położona jest wśród gór Judei, rozciągających się pomiędzy Morzem Śródziemnym a Morzem Martwym. Miasto posiada długowiekową historię i stanowi centralny punkt dla judaizmu, chrześcijaństwa i ważny punkt dla islamu.

Współczesne miasto powstało wokół Starego Miasta. Nowoczesne żydowskie dzielnice rozciągają się w kierunku zachodnim, w stronę aglomeracji Gusz Dan, natomiast dzielnice arabskie rozciągają się po stronie wschodniej (Wschodnia Jerozolima) w kierunku Ramallah i Betlejem.

W drodze do Jerozolimy

Z Tel Aviv’u do Jerozolimy można dojechać autobusem z dworca autobusowego. Cała wycieczka trwa około godziny, pędząc autostradą niczego ciekawego raczej nie da się zobaczyć, natomiast wjeżdżając już w góry Judei, tuż przed samą Jerozolimą, można podziwiać piękne, białe miasteczka na zboczach.

Tradycyjnie ubrani Żydzi w Jerozolimie

Dość egzotycznym widokiem dla nie tubylca (czyli dla mnie) byli ubrani zgodnie z tradycją ortodoksyjni Żydzi. Na początku zwracali na siebie uwagę, po chwili ich widok jednak tak spowszechniał, że stali się praktycznie niezauważalni. Dopiero pod wieczór, podczas szabatu, kiedy na ulice wyszli odświętnie ubrani Żydzi i Hasydzi, całymi rodzinami udając się do swoich świątyni, znów zrobiło się inaczej, tym razem bardzo uroczyście.

Jerozolima, tory tramwajowe.

W drodze z Dworca na Stare Miasto, Jerozolima zdawała się być małym miasteczkiem, tylko tory tramwajowe zdradzały nieco metropolitarny charakter.

Budynki z białego kamienia, wizytówka Jerozolimy.

Wszystkie budynki w Jerozolimie, czy to prywatne domy, czy wielkie hotele, mają obowiązek być budowane z białego kamienia wydobywanego w okolicach miasta. Przez to Jerozolima, mimo, że największe miasto Izraela, nabiera dość łagodnego, prowincjonalnego charakteru.

Safra Square – bulwar palm

Jerozolima to również, obok świętego miejsca kultu Żydów i Chrześcijan, bardzo ważne miejsce Islamu. Ilość meczetów dorównuje ilości kościołów czy synagog. Poza tym, Jerozolimę dzieli nieoficjalna granica, tworząca część Żydowską i Arabską.

Ulica, która dzieli Jerozolimę na część Izraelską i Arabską

Wielokulturowość widoczna jest w Jerozolimie na każdym kroku. Stare miasto odwiedzają rocznie miliony turystów wielu kultur i narodowości. Głównie są to pielgrzymi, którzy odwiedzają ziemię święta ze względów religijnych.

Arabska nazwa ulicy?

Jerozolima to również wspaniałe miejsce zabytków kultury i dziedzictwa światowego. Starożytne, rzymskie akcenty dominujące w większości miejsc starego miasta, urzekają i przenoszą w odległą przeszłość.

Starożytne, rzymskie kolumny.

Ruiny Świątyni Salomona

Wizualizacje umieszczone przy zabytkowych ruinach rzymskich ulic rozpalają wyobraźnię. Wyraźnie czuć klimat tamtych czasów.

Rzymska wizualizacja w Jerozolimie

Jeden dzień to stanowczo za mało na zobaczenie choćby tylko tych miejsc, które są absolutnie niezbędne do zobaczenia w Jerozolimie. Nam udało się, prawie legalnie odwiedzić podziemia starego miasta, z domem bizantyjskim włącznie. Normalnie miejsca te można odwiedzać w dni powszednie. My jednak trafiliśmy do Jerozolimy w piątek, który jest świętem państwowym i pracującym jedynie do południa. Poza tym, w ten dzień stare miasto jest odwiedzane przez ogromną ilość wiernych i część muzeum archeologicznego była zamknięta ze względów bezpieczeństwa. Nam jednak to wcale nie przeszkadzało.

Komnata sypialna w Domu Bizantyjskim. Jerozolima

Dzięki odwadze naszego przewodnika, doszliśmy do miejsc niedostępnych tego dnia. Udało nam się nawet przejść podziemiami na drugą stronę murów starego miasta. Widok przepiękny.

Widok po drugiej stronie murów starego miasta.

Jednym z miejsc, do którego nasz przewodnik usilnie chciał nas zabrać, był bar, w którym uraczono nas arabskim przysmakiem z sera i pszennego ciasta na ciepło – Knafe. Przepyszny, słodki kąsek. A do picia? Woda z kranu. Podobno filtrowana w drodze odzysku ze słonej wody morskiej.

Knafeh – arabski deser

Najpierw jednak musieliśmy przedrzeć się przez „arabski rynek”, na którym jak zostaliśmy ostrzeżeni, nie powinnam ja, jako kobieta pozostawać sama, bez opiek mężczyźni, bo mogą mnie porwać „źli” Arabowie. No to mnie pilnowano. Według arabskich zwyczajów, mężczyzna miał iść krok za mną i trzymać mnie za rękaw, nie za rękę czy pod rękę, ale za „szmatę”. Uroczo.

Arabski rynek w Jerozolimie.

Oprócz tego, że w wąskich uliczkach owego „arabskiego” rynku, ciężko było się przemieszczać, to jeszcze sprzedawcy przekrzykiwali się z ofertą. Jeden chłopiec, lat może 12 siłą swojego głosu przebijał innych, ale nie wróżę mu długiej kariery. Zdarte gardło murowane. Nasze uszy też wycierpiały z tego powodu nie mało.

Jerozolima, pchli targ.

Osobiście wolę wyprawy na łono natury, niż krzykliwe centra, nawet tak uroczych miejsc jak uliczki starego miasta. Z tego też powodu, ostatnim miejscem naszej wycieczki po Jerozolimie stał się „koniec świata” – czyli miejsce, gdzie kończy się miasto a zaczyna Pustynia Judzka.

Pustynia Judzka – Jerozolima

Nie zdążyliśmy już na żaden tramwaj z powodu Szabatu, podczas którego nie jeździ komunikacja miejska. Nie wolno również w żaden sposób wzniecać nowej energii, więc używanie samochodów też nie wchodzi w grę. W niektórych dzielnicach podczas Szabatu wprowadzany jest w ogóle zakaz poruszania się pojazdami silnikowymi.

Panorama Starej Jerozolimy – widok na świątynię trzech religii

W związku z powyższym, na „koniec świata” poszliśmy na piechotę. Mimo, że odległość była ogromna, drogę uprzyjemniła przepiękna panorama Jerozolimy. Wróciliśmy taksówką, która w porównaniu do innych dóbr możliwych do nabycia w Izraelu była stosunkowo tania (kosztowała mniej niż kawa i ciasto w kawiarni).

Opustoszałe ulice Jerozolimy w czasie Szabatu

Zwiedzanie zakończyliśmy cudownie orzeźwiającą kawą w jednej z Jerozolimskich kawiarni, która tylko dzięki obecności arabskiej części społeczności, była otwarta. Dzięki tej samej części Jerozolimskich mieszkańców udało nam się szczęśliwie dojechać, w piątek wieczorem, do Tel Aviv’u.

Galeria zdjęć – Tel Aviv – Jaffa – Jerozolima

Advertisements

Jedna uwaga do wpisu “Jerozolima – święte miasto

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s