Co oznaczają Twoje zachcianki? Niedobór minerałów czy głód psychiczny?

To, że masz ochotę na czekoladę, słoną przekąskę, rafinowany węglowodan i coś w tym guście, oznacza nic innego, tylko, że brakuje ci pewnych minerałów.

BIOCHEMICZNIE

Nauka już teraz wszystko rozumie, że faktycznie te pragnienia, nie są po prostu krnąbrnym organizmem, ale są sygnałem, że ciało potrzebuje pewnych minerałów, które można znaleźć w niezdrowej żywności. Chociaż słusznym by było, aby pobrać je z tej zdrowej.

Istotnie, tylko poprzez nabycie składników mineralnych z naturalnych źródeł, wszystkie składniki odżywcze są zoptymalizowane pod kątem jak najlepszej absorpcji i wtedy możemy mieć nadzieję. Na to, że przestaniemy mieć głupie zachcianki żywieniowe, co jest nagminnym elementem naszego życia.

  • Czekolada
    Jeżeli masz chrapkę na czekoladę, to oznacza, że brakuje Ci magnezu.
    Czekolada jest najczęstszym pragnieniem w świecie zachodnim, a okazuje się, że świat zachodni jest bardzo niedomagnezowiony. Że magnezu brakuje aż 80% społeczeństwa. A wiadomo, że magnez bierze udział w ponad 300-tu reakcjach biochemicznych zachodzących w naszych organizmach.
    W rzeczywistości, magnez jest nazywany “minerałem relaksu”, ponieważ lęk, drażliwość, bezsenność i wysokie ciśnienie krwi są głównymi objawami jego niedoboru. To jest powód, dlaczego ludzie z niedoborem magnezu chwilowo czują się lepiej po zjedzeniu czekolady, gdyż nawet niewielkie ilości magnezu w niej (wiążą się z zawartością kakao) rozluźnia.
    Ale, oczywiście, są o wiele zdrowsze źródła magnezu niż przetworzona czekolada, chociażby surowa czekolada gorzka. Ale przede wszystkim ciemne warzywa liściaste, nasiona, orzechy, ryby, fasola, melasa, no i raw kakao, są doskonałym źródłem magnezu i w końcu mogą pomóc ujarzmić czekoladowe zachcianki.
  • Słodkie
    Chętka na słodkie pokarmy ma bardziej skomplikowane tłumaczenie, gdyż łapie tych, którym brakuje chromu, węgla, fosforu, siarki, i / lub tryptofanu.
    Chrom pomaga regulować poziom cukru we krwi, węgiel jest jednym ze składników cukru, fosfor pomaga ciału produkować energię, siarka pomaga usunąć toksyny, zaś tryptofan jest regulatorem serotoniny.
    Dlatego najlepszym sposobem na nieustanne łaknienie cukru jest po prostu poprawić swoją dietę.
  • Makaron i chleb
    Gdy masz stale chrapkę na węglowodany rafinowane, to znaczy, że masz za mało azotu.
    Bowiem pragnienie rafinowanych węglowodanów, takich jak makaron i chleb sygnalizuje niedobór azotu. Związki azotowe są istotnym składnikiem kwasów nukleinowych i białek, ze względu na to, braki azotu mogą prowadzić do niedożywienia związanego z niedoborem białka.
    Dlatego, jeśli stwierdzisz, że masz często ochotę na chlebek i pierożki, dodaj do swojej diety więcej zaazotowanych pokarmów. Większość żywności zawiera azot w postaci organicznej lub nie-organicznej, ale owoce i warzywa są szczególnie bogate w azot.
    W tym punkcie muszę dodać skromną uwagę, że nie wszystko przebiegać musi tak książkowo i jestem przykładem burzenia owego wzorcowego modelu, gdyż pomimo objadania się owocami i warzywami, odkąd jestem na witarce nieustająco tęsknię za chlebem. Tymczasem skoro kompletnie bez emocji podchodzę do makaronów, czy pizzy, mogę dedukować, że to mój sagan po prostu tęskni za żytnim razowym na zakwasie i nie ma to wiele wspólnego z osobistymi i hipotetycznymi brakami azotu.

Ale Ty jesteś dziwakiem i masz inne pragnienia, czyli nie te z najbardziej popularnej listy, bo Ty:

  • Tłuste
    Masz chrapkę na oleiste pokarmy i tłuste.
    Oznacza to, że, albo jesteś Aborygenem, albo masz niedobór wapnia. Może się zdarzyć, że jedno i drugie, czyli, że jesteś odwapnionym tuziemcem.
    Zacznij konsumować rzepę i brokuły.
  • Lody
    Wtrząchnąłbyś lody i o wiaderku waniliowych myślisz jak kiedyś Marlon Brando? Masz niedobory żelaza.
    Jedz więcej prowiantu bogatego w żelazo, zielonych liściastych, melasy i morskich warzyw, a wszystko jedzący mięso i jaja.
    Znowu jestem dziwakiem, bo nie lubię lodów i nigdy o lodach na poważnie nie myślę, ale zmierzam do tego, że miewam niedobory żelaza, które uzupełniam chlorellą, pomimo, że do lodów mnie nie ciągnie.
  • Słone
    No i w końcu chęć na słone. Kiedyś na słone miałam ochotę zaraz po tym, jak zaspokoiłam chrapkę na słodkie. Teraz zdarza mi się pomyśleć o słonym znacznie częściej niż o słodkim. Właściwie o słodkim nie myślę wcale.
    Tymczasem chęć na słone może świadczyć o niedoborach chlorków (w moim przypadku raczej nie to, gdyż oscyluję w górnych normach), albo niedoborach krzemu (a krzemu nie zbadałam, więc może chodzić faktycznie o krzem).
    Należy dodać do diety więcej orzechów i nasion, albo jak jesz, to ryby.

PSYCHOLOGICZNIE

Zanim zerkniesz na listę poniżej, sprecyzujmy co dokładnie oznacza „zachcianka żywieniowa”. Otóż nie należy jej mylić z naturalnym (jeśli tak możemy określić) uczuciem głodu, który narasta stopniowo. „Zachcianka” to obsesyjne pragnienie spożycia określonego produktu. Poniżej kilka popularnych grup produktów, którymi „zajadamy” emocje.

  • apetyt na czekoladę – czekolada jest najpopularniejszą „zachcianką”, zwłaszcza wśród kobiet. Apetyt na czekoladę jest kojarzony z potrzebą miłości. Dlaczego? Otóż czekolada zawiera ten sam związek chemiczny, jaki powstaje w mózgu, gdy się zakochujemy. Ten związek chemiczny, który powstaje pod wpływem zakochania to fenyloetyloamina (PEA). W skrócie PEA posiada te same właściwości niezależnie od tego, czy znajduje się w czekoladzie, czy w mózgu. Substancja ta tak bardzo wpływa na nastrój, że niegdyś była środkiem przepisywanym na receptę!
  • apetyt na słone przekąski – zaliczają się do nich chipsy ziemniaczane, prażona kukurydza czy krakersy. Pragnienie spożywania słonych przekąsek związane jest ze stresem, gniewem i niepokojem. Specyficzna struktura tego typu produktów pozwala uwolnić całe napięcie nagromadzone w szczęce. Nawet dźwięk chrupania działa uspokajająco, upewniając nas, że jesteśmy w stanie zmiażdżyć zębami każdy kęs.
  • apetyt na nabiał – jest związany z chęcią poprawienia sobie humoru (działanie antydepresyjne). Niektórzy badacze uważają, że nasze najwcześniejsze zachcianki – ochota na mleko – w rzeczywistości odzwierciedlają apetyt na zawartą w nim słodką laktozę (laktoza jest rodzajem cukru). Kiedy rozłożymy produkty mleczne na czynniki pierwsze, znajdziemy tam środek antydepresyjny.  Oto trzy substancje wchodzące w skład produktów mlecznych:tyramina (rozszerza naczynia krwionośne, obecna w znacznych ilościach w serze, działa jak środek pobudzający), cholina (główny składnik mleka, wpływający kojąco na nasz organizm), L-tryptofan (kolejny składnik mleka. W połączeniu z węglowodanami powoduje produkcję serotoniny, czyli poprawia samopoczucie). Ponadto cukier zawarty w produktach mlecznych podnosi poziom energii i poprawia nastrój, zaś gładka, kremowa konsystencja – uspokaja.
  • potrawy pikantne – apetyt na tego typu potrawy mówi o potrzebie ekscytacji i dużej intensywności działania również w pracy, miłości i rozrywce. Jeśli nie otrzymujesz wystarczającej dawki adrenaliny, twoja frustracja może przerodzić się we wzmożoną ochotę na pikantne potrawy.

Nauka to potwierdza!

Powiązanie apetytu na czekoladę z pragnieniem miłości lub słonych potraw ze stresem, gniewem i niepokojem w pierwszej chwili może wydać się co najmniej dziwne. Jednak wnioski przedstawione w książce nie są wymysłem autorki. Doreen Virtue pisząc książkę korzystała z trzech źródeł:

  1. Badania naukowe – przeprowadzone na różnych uniwersytetach, w różnych zakątkach świata. Badania dotyczące psychoaktywnych (wpływających na nastrój) właściwości różnych rodzajów pożywienia.
  2. Starożytna medycyna chińska – o ile współczesna dietetyka bazuje na liczeniu kalorii, o tyle dalekowschodnie diety zwracają uwagę na „energię” pożywienia. Dawne chińskie wierzenia związane z pobudzającymi i uspokajającymi właściwościami produktów spożywczych idealnie pokrywają się ze współczesnymi badaniami naukowymi. Na przykład dania opisywane jako „gorące” (o właściwościach pobudzających) dziś są określane przez naukę mianem wazykonstryktorów (tj. środków obkurczających naczynia krwionośne).
  3.  Osobiście przeprowadzone wywiady podczas sesji klinicznych i  warsztatów autorki oraz doświadczenia własne. Doreen posiada wieloletnie doświadczenie w pracy terapeutycznej z tysiącami różnych kobiet i mężczyzn. Dodatkowo Doreen, tak jak wielu z nas, musiała stawić czoła swoim uzależnieniom dietetycznym.

To zdumiewające, ale wszystkie trzy źródła informacji: współczesna nauka, starożytna medycyna chińska oraz przeprowadzone wywiady prowadzą do podobnych wniosków na temat tego, które produkty odpowiadają określonym emocjom.

Tekst na podstawie książki „Zachcianki pod kontrolą. Jak opanować pokusę jedzenia?” Doreen Virtue

źródło: hipokrates2012.wordpress.com, samouzdrawianie.pl

Advertisements

Jedna uwaga do wpisu “Co oznaczają Twoje zachcianki? Niedobór minerałów czy głód psychiczny?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s